M. Mielczarek „Gra przy tylu kibicach to przyjemność”

Mateusz Mielczarek w minioną sobotę zdobył swoją premierową bramkę w barwach Odry Wodzisław. Młody zawodnik świetnie zaprezentował się w nowych barwach, zwłaszcza w drugiej połowie tego pojedynku. W 49 minucie meczu popisał się kapitalnym strzałem po długim rogu nie dając szans na interwencje Mateuszowi Filipiakowi. – Pierwsza bramka dla Odry smakuje bardzo fajnie, ale na pewno smakowałoby lepiej gdybyśmy zakończyli ten mecz z trzema punktami. Niestety tym razem się nie udało. – ubolewa 22-letni zawodnik.

Mateusz Mielczarek nie ukrywa, że gra przy tak dużej ilości kibiców była dla niego czymś zupełnie nowym. – Świetna atmosfera, przyszło dużo kibiców, fajnie się gra w piłkę przy tylu ludziach. – mówi wyraźnie uradowany zawodnik, który do Odry dołączył przed rozpoczęciem sezonu 2021/2022. Wodzisławianie po awansie z IV Ligi przeszli sporą przebudowę, bo w wyjściowym składzie kibice niebiesko-czerwonych mogli zobaczyć sporo nowych twarzy. – Ja też jestem tutaj nowym zawodnikiem. Dla mnie to jest coś nowego zagrać przy tylu kibicach, inna otoczka, inna liga, naprawdę super sprawa. – mówi 22-latek.

W spotkaniu z Piastem Odra przespała pierwszą połowę. Drużyna wyglądała momentami na mocno sparaliżowaną. Trudno się jednak temu dziwić, skoro w drużynie Damiana Nowaka wystąpiło aż tylu debiutantów. Odrę przy życiu utrzymał jednak Michał Antkowiak, który przy stanie 0:1 obronił rzut karny wykonywany przez Daniela Łuczaka. Ten sam zawodnik bramkarza Odry pokonał z jedenastu metrów dziesięć minut wcześniej. Za drugim razem lepszy okazał się jednak Antkowiak. To dodało Odrze mocnego bodźca, bo na drugą połowę wyszedł zupełnie inny zespół i już cztery minuty po przerwie do wyrównania doprowadził Mielczarek. Tuż po strzelonej bramce wodzisławianie spokojnie mogli dorzucić jeszcze co najmniej jedno trafienie. – W tej drugiej połowie mieliśmy takie piętnaście, dwadzieścia minut kiedy przycisnęliśmy przeciwnika. Wydawało się, że bramka to kwestia czasu, było blisko ale niestety nie udało się. – ubolewa Mateusz Mielczarek. – Z drugiej strony ten punkt też trzeba szanować. To jest pierwszy mecz, dla wielu z nas są to nowe doświadczenia i też pierwsze minuty w III Lidze. Mam nadzieję, że z każdym meczem będzie co raz lepiej. – mówi na koniec strzelec premierowej bramki dla Odry.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *